Wysłany: 2007-12-15, 21:43 2x01 Man of Science, Man of Faith
Świetny początek! Koniec pierwszego sezonu zapowiadał nam, że w drugim może być znacznie ciekawiej i tak właśnie jest. Pierwszy odcinek trzyma w napięciu bardziej, niż jakikolwiek inny z pierwszej serii. Nieźle to wszystko pogmatwali
o ile dobrze pamiętam mamy tu retrospekcje z Jackiem, który spotyka na stadionie Desmonda nastepnie w bunkrze mamy tego samego typka bardzo szybko zgadłem że ten typek w bunkrze to Des, długo przed pokazaniem jego twarzy ^^ moze po kolorze i tej plątaninie włosów mimo że miał je spięte
Odcinek bardzo dobry jak juz wspomnial Dusq ciągle trzyma w napięciu pokazuje bunkier z najmroczniejsze chyba z mozliwych stron
Moja ocena: 9/10
Rzeczywiście odcinek bardzo ciekawy, tym bardziej mozna odniesc takie wrazenie, gdy jest sie po paru 'zwalniajacych tempo' odcinkach z koncówki 1 sezonu. Az ma sie ochote siegnąc po kolejną część, ale niestety pora dosc pozno a rano wstac trzeba^^
fajnie wpleciono retrospekcje Jacka, postac Desmonda równiez
sposob prezentacji bunkra podnosił ciśnienie, szczególnie gdy pojawiła się ta pierwsza"łuna" światła, gdy Kate schodzila w dół...
juz w 1 odc widac różnicę w koncepcji na serial miedzy 1 a 2 sezonem.
ps. nie wiem co gorsze: Sawyer w związanych włosach czy Jack bez zarostu i w takiej fryzurze jak w tym odcinku...zenuaa
Przypomniały mi się moje własne uczucia z początku tego odcinka: widzimy jakiegoś faceta, który wydaje się że spędza kolejny nudny dzień w domu, wykonuje zwykłe czynności... aż tu nagle coś łupnęło... gdy wszyscy starają się domyślić o co chodzi (a ci szybciej myślący już wiedzą ) okazuje się że przez te pierwsze minuty odcinka widzieliśmy... mieszkańca tego, co znajduje się za włazem do którego podążali rozbitkowie ... początek kolejnego sezonu zapowiada się wspaniale, wiemy nareszcie co jest za włazem... nie żadna "ziemianka" czy coś takiego tylko wielki, głęboki bunkier, z porządnym wyposażeniem i co najważniejsze, z załogą.
Ogólnie rzecz biorąc Desmond z początku wydaję się typem złego gościa, mordercy, a może i innego. Jako wstęp do kolejnego sezonu odcinek ten pasuje idealnie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach