Odcinek niby równy pozostałym, ale jego wykres dwa razy notuje ostry wzrost. Pierwszy to spotkanie z Innymi, gdy Jack przemawia do Locke’a, a w dyskusję włącza się inny głos. Potem rozpalone ognisko ognisko, pochodnie, porwana Kate – to się nazywa nastrój. Drugim zaś jest końcówka, w której Jack chce z pomocą Any Luci zorganizować armię. Po takim spektaklu trudno nie powielać zachowań charakterystycznych dla narkomana oczekując na następny odcinek.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach