Wysłany: 2007-12-26, 18:48 3x10 Tricia Tanaka Is Dead
Odcinek, na dobrą sprawę niepotrzebny, ale oglądało się go całkiem milo. Widz już w takim stopniu zżył się z bohaterami, że nawet ich, nic nie znaczące, perypetie ogląda bez znużenia. Po ciągłym napięciu, jakie towarzyszyło trzeciemu sezonowi, przydał się taki „chillout”. Samochód w dżungli można nazwać przegięciem, ale nie takie rzeczy się już w dżungli widziało. Dziwić może nieco fakt, ze trzeba było 58 odcinków, by ktoś się na niego natknąl
Najlepsza scena odcinka:
Sawyer uczy Jina angielskiego: wskazuje na piwo – „beer”, wskazuje na samochód – „car”, wskazuje na Hurley’a – „Międzynarodowe Centrum Naleśnikowe”.
Pomysł z luźniejszym odcinkiem bardzo dobry. Tego właśnie brakowało po ostatnich szybkich wydarzeniach. Epizod obfituje w zabawne sytuacje (chociażby wspomniana już lekcja angielskiego Jina). A już scena, w której Hurley'owi udaje się uruchomić samochód i chłopaki jeżdżą tak sobie w kółko ciesząc się jak dzieci, naprawdę poprawia humor . Zapowiedź dalszej akcji mamy dopiero pod koniec (a jakżeby inaczej), kiedy niezłomna Kate próbuje pozyskać pomoc Danielle w ratowaniu Jacka .
_________________ "...Sex ist eine Schlacht, Liebe ist Krieg..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach