Utrzymana forma poprzedniego odcinka. Kolejne powiązanie miedzy bohaterami – ojciec Jacka jest również ojcem Clarie. Akcja na wyspie też ma się nieźle: wioska Innych broniona jest przez ogrodzenie z bronią ultradźwiękową, Jack – jak widać – zdążył już zżyć się z Innymi. Szkoda tylko, że uśmiercono Jednookiego. Wielkiej kariery zrobić nie zdążył...
Odcinek niezły, chociaż w głównym wątku nie dzieje się za wiele - odkrywamy jedynie barierę ultradźwiękową (ginie Bakunin? Wydaje mi się, że to postać zbyt interesująca aby tuż po wprowadzeniu ją wyeliminowano... ale zobaczymy ). No i pod koniec widzimy Jacka beztrosko grającego w piłkę z jednym z Innych . Duże zaskoczenie to emo-wcielenie Claire jako nastolatki w retrospekcji. No i ten salon kolczykowania - kto by skojarzył z czymś takim tę uroczą blondynkę . Poza tym wciąż oczekujemy na śmierć Charliego (widz nabiera powoli pewności, że wizje sie sprawdzą) - Desmond ponownie ratuje go przed "jedną ze śmierci" ...
_________________ "...Sex ist eine Schlacht, Liebe ist Krieg..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach