Wysłany: 2007-12-26, 18:50 3x13 The Man from Tallahassee
Rewelacyjny odcinek: nareszcie dowiadujemy się czegoś o przyczynie kalectwa Johna. Wyjaśnienie jest co najmniej szokujące. Ciekaw jestem do czego jeszcze posunie ojciec Locke’a w kolejnych retrospekcjach. Świetne zakończenie: „Tata?”. Ciekaw jestem jak Inni go odnaleźli...
Odcinek trzymający w napięciu niemal okrągłe 40 minut . Moje wcześniejsze podejrzenia jakoby ojciec Johna miał coś wspólnego z jego wylądowaniem na wózku, sprawdziły się. Nie mniej wyrzucenie z okna 7 piętra .... Któż by nie chciał mieć takiego tatusia...
_________________ "...Sex ist eine Schlacht, Liebe ist Krieg..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach