Średni epizod. Dzieje się w nim niewiele, retrospekcje z Julliet nie wnoszą wiele nowego, a głównie potwierdzają to co samemu można było wydedukować. Najlepsza była się reakcja Sawyera na widok Jacka: „Sukinsyn” .
Dobrze by było, gdyby po powrocie skończyła się kadencja doktorka.
"Boski Jacko" po raz kolejny puszy się swoją rola przywódcy - "Ja jej, ufam to powinno wystarczyć" pfff też coś ( Sayid: -It's not ) Swoją drogą wiedziałam, że z tą Juliet jest coś nie tak ale mimo wszystko zaskoczyła mnie perfidia planu wkręcenia się do rozbitków jaki kazał jej zrealizować Ben . Ciekawe jaką cenę za tę pomyłkę swego lidera zapłacą bohaterowie
_________________ "...Sex ist eine Schlacht, Liebe ist Krieg..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach