Niezbyt ciekawy odcinek. Wyjątkowo nie przepadam za tymi wizjami Desmonda. Po sezonie drugim myślałem, że będzie to ciekawsza postać, a teraz zrobili z niego biblijnego proroka z wiecznie strapioną miną.
Kiepski odcinek, wiemy z głowy Desmonda co się w nim będzie działo mamy nową postac nie wiemy czy to dobrze, czy źle, przypuszczamy że dobrze ale...
Kate dokonała wyboru w sprawie Jack or Sawyer i tyle odcinek nie należy do najlepszych
Ocena: 6,5/10
Jakoś przemęczyłam, nie najlepszy odcinek. Do wątku Dezziego dodano jeszcze epizod klasztoru, co dodatkowo potęguje jego Jezusowy image . W scenie, w której Desmond żegna się ze swoim przełożonym w klasztorze, na biurku tego ostatniego widzimy zdjęcie z tajemniczą sprzedawczynią ze sklepu jubilerskiego - wiemy już ze oboje pokierowali losami Desmonda. Odcinek również pod znakiem perypetii miłosnych spółki Jack, Kate & Sawyer. Jedyny moment napięcia pojawia się w chwili kiedy kolejna wizja ze śmiercią Charliego jest bliska spełnienia.
_________________ "...Sex ist eine Schlacht, Liebe ist Krieg..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach