Piąty z rzędu kiepski odcinek. A było tak pięknie…
Retrospekcja jest już szczytem kreatywności: nie mieli czego dodać do historii Sun, to zrobili z matki jej męża prostytutkę.
Przynajmniej zakończenie jest dobre. Czyżby macki Innych sięgały tak daleko, że udało im się zatuszować sprawę z samolotem?
Odcinek właściwie w 80% o Sun i Jinie - retrospekcje przeplatane są historyjką z usg, no i w końcu po wielu domysłach i perypetiach dowiadujemy się kto jest ojcem dziecka, a także że Juliet nie wykonuje rozkazów Bena z przyjemnością . Akcji brak, mamy jedynie come back Bakunina i tajemniczą wiadomość w zakończeniu jakoby wszyscy z lotu 815 zginęli bo odnaleziono wrak . Podsumowując - pozostaje mi nadzieja, że zła passa się wyczerpuje i następny odcinek jest lepszy
_________________ "...Sex ist eine Schlacht, Liebe ist Krieg..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach