Wysłany: 2007-12-26, 18:54 3x20 The Man Behind the Curtain
Na odcinek poświęcony Benowi czekałem już od dawna. Nie zawiodłem się – wyjaśniła się różnica między Innymi, a członkami Dharmy, dowiedzieliśmy się czegoś o początkach tej organizacji oraz poznaliśmy Jacoba, choć nie była to długa wizyta Jacob z marszu stal się jedną z większych zagadek LOST. Szkoda, że Jack i Julliet to niewiniątka. W tym sezonie doktorka zepchnięto nieco z głównego planu. Już się tak nie wybija, nie irytuje. A teraz zapowiada się wielki powrót…
Ciężko opisac to co działo się w tym odcinku, poznajemy niezbyt dobre początki zycia Bena, jego dzieicnstwo, jego ojca Rogera. W retrospekcjach możemy stworzyc własną teorię dotyczącą Alperta od dziecinstwa Bena do jego "dorosłosci" nie dochodzi mu ani rok zycia, wygląda jakby się odmłodził.
To co pokazał nam Locke jego zaciętośc mogła nam dac do myslenia
No i Jacob, o nim co nieco powiedziałem w dziale Teorie
Na odcinek poświęcony Benowi czekałem już od dawna.
- ja też, ja też, i mam nadzieję, że więcej ich będzie, bo Ben robi nam się jedną z tych nieco ważniejszych postaci. Teraz, kiedy wiemy juz co nieco po S4E2.
Ten odcinek - Człowiek za Kurtyną, chyba nawiązuje do opowieści Alicji w Krainie Czrów, czy po drugiej stronie lustra... nie mogę sobie przypomniec. Ale wiem, że tytuł jest bardzo znamienny, bo i literacki człowiek ma dużą władzę i jest tajemniczy.
W każdym razie w tym odcinku byli moi dwaj ulubieni bohaterowie. Ben i Lock. Więc z wielkim zainteresowaniem przyglądałem się ich wzajemnym relacjom.
Jeśli chodzi o samego Bena i jego przeszłość, to mną najbardziej ruszyła ostatnia rozmowa z ojcem - to jak się Ben szykował, to jak spoglądał na zegarek, kiedy nie patrzył na śmierć ojca... Brrrrrrrrr. W tym odcinku dowiadujemy się jak bestialski może być to człowiek.
I jeszcze to symboliczne "zastrzelenie" Locka. Dół pełen ludzkich szczątków.
No, i Jacob!!!!!! Coć wspaniałego - kocham Jacoba!!!! Mam nadzieję, że będzie go więcej!!!
Ben jako nieśmiały dzieciak, który się wybił . Pomysł naprawdę ciekawy. Kto by wcześniej pomyślał, że znaleziony w dżungli "Roger Workman" będzie miał kluczowe znaczenie dla historii tej postaci .Wygląda na to, że Ben również musiał odbyć takie oczyszczenie jak John - uwolnić się od swego ojca żeby rozpocząć nowe życie. Z początku wydaje się, że Locke praktycznie wygryzł ze stanowiska Bena, ale na koniec Ben pokazuje nam na co go stać .
Oczywiście kiedy wyjaśnienie tajemnicy "Innych" jest już na półmetku, twórcy zafundowali nam nową zagadkę - Jacoba .
Mnie tylko zastanawia fakt w jaki sposób "rdzenni inni" korzystali z dorobku Dharmy? Zrzuty z żywnością, łączność etc, naprawdę przez tyle czasu nikt sie nie zorientował, że coś jest nie tak...
Na koniec stwierdzę tylko z bólem, że oczywiście doktorek wykpił się z zarzutów (nawet nie robiłam sobie nadziei.... oczywiste było, że mimo niezbitego dowodu - taśmy, twórcy znajda sposób żeby go wybielić ) Podobał mi się fakt, że dwie moje ulubione postacie męskie - Sawyer i Sayid od początku owocnie współpracowali w sprawie Juliet i Jacka :]
_________________ "...Sex ist eine Schlacht, Liebe ist Krieg..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach