Wysłany: 2007-12-26, 18:55 3x23 Through the Looking Glass (Part 2)
Im bliżej było końca, tym silniej utwierdzałem się w przekonaniu, że zakończenie będzie marne i twórcom nie uda się zaostrzyć apetytu na kolejny sezon. Te obawy się nie ziściły. Zakończenie szokuje bardziej, niż poprzednie. Chociaż... Po tym co zobaczyłem uważam, ze koniec trzeciego sezonu byłby idealnym końcem „Lost”. Taką scena można by z powodzeniem zwieńczyć cały serial. Zakończenie nie jest ani szczęśliwe, ani nieszczęśliwe. Jack tęskni za życiem rozbitka, nie potrafi już egzystować w normalnym. Tak naprawdę nigdy nie potrafił. Pije, korzysta ze złotej karty na linie lotnicze, lata do Sidney. Chce wrócić tam skąd tak pragnął uciec. Ta nostalgia udziela się również widzowi.
I najlepsze – nie wyjaśniono wszystkich tajemnic wyspy. Jak w „Twin Peaks” większe jest niepoznane od poznanego. I w tym tkwił urok serialu Lyncha, że został przerwany i niewyjaśniony. To co podane na tacy nawet w najwykwintniejszej formie zostanie połknięte i zapomniane. W sumie ma być sześć sezonów i uważam, że lepiej tego nie zakończą. I jak teraz będzie się oglądało „Zagubionych” skoro wiemy już, że uda im się zwiać? Pytanie tylko w jaki sposób. Wiadomo, że statek Naomi to bujda. Po pierwsze są jeszcze trzy sezony ( ), po drugie Penny jej nie wynajęła. Czyżby Ben mówił prawdę? Jest też inna opcja – to tylko wyobrażenia Jacka. Gdy wydaje mu się, że jest o krok od opuszczenia wyspy wyobraża sobie jak może wyglądać jego życie po powrocie. Może zrezygnuje z ucieczki, a tym samym uratuje rozbitków przed załogą statku Naomi...
Fakt, wątpliwości się rozwiały. Ale o tym, że LOST powinien zakończyć się na trzecim sezonie myślę po zakończeniu każdego odcinka z nowej serii. A czasami nawet przed zakończeniem
Ale to już offtop, także proszę ograniczyć się tu jedynie do komentarzy odnośnie 3x23.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach