Wiek: 18 Dołączył: 15 Mar 2008 Posty: 340 Skąd: Wolsztyn
Wysłany: 2008-06-02, 15:18 Co sie stanie z Jinem?
Widzialem , ze sie robil maly offtop w temacie o Michealu wiec zrobilem ten specjalnie dla Jin'a
Jak sadzicie sa sie stalo z Jin'em po wybuchu przezyl , nie przezyl dajcie tu swoje pomysly
Bede pierwszy i sadze ze mogl przezyc wybuch...nie wiem jak ,no ale moze np.Faraday go znalazl ta motorowka gdzies rannego (lub nie )i go odratowal xD takie moje male domysly , osobiscie chcialbym zeby nie usmiercili tego bohatera poniewaz go lubie (jak wiekszosc bohaterow xD).
Ostatnio zmieniony przez Menvalor 2008-06-26, 15:29, w całości zmieniany 1 raz
Też go lubiłem ale niestety nie przepadam za nieboszczykami^^ nie widzę nawet cienia szans na zobaczenie go żywego w czasie teraźniejszym, ale co do Faraday'a... co z nim, jak go uśmiercili to już mają ze mną do czynienia xD
Moim skromnym zdaniem uważam, że ktoś z frachtowca ocaleje i wydaje mi się, że może to być Jin, ponieważ gdy O6 (Oceanic six ) wróci na wyspę to Sun odnajdzie swego małżonka i happy end xD
Co do sypmatii to lubię kolesia od początku serialu i nie widzę podstaw bym go miał znienawidzić czy tez sprawić by był mi obojętny. Świetnie się bije, uczy się angielskiego co mu to fajnie wychodzi, śmieje się ( xD ). Jak najbardziej postać na +
Myślę że umarł i koniec ......no bo pomyślcie w każdym sezonie wieeeeeeele osób umier np. w 1 pilot i boone w 2 te dwie babki co je michael zabił no i siostra boona...itd a w tym..to coś mało trupów ale i tak mogli by już nikogo więcej nie zabijać nie ???
Wiek: 18 Dołączył: 15 Mar 2008 Posty: 340 Skąd: Wolsztyn
Wysłany: 2008-06-02, 17:40
martaput06 napisał/a:
Myślę że umarł i koniec ......no bo pomyślcie w każdym sezonie wieeeeeeele osób umier np. w 1 pilot i boone w 2 te dwie babki co je michael zabił no i siostra boona...itd a w tym..to coś mało trupów ale i tak mogli by już nikogo więcej nie zabijać nie ???
Mało trupów? Hmm , prawie cala zaloga frachtowca , Majkel ,Carl,Russo,Alex...pozatym nie wiadomo co z Claire i Jinem i ty mowisz ze malo trupow hehe.No mogli by juz nie zabijac
Ostatnio zmieniony przez Menvalor 2008-06-02, 18:04, w całości zmieniany 1 raz
Myślę że umarł i koniec ......no bo pomyślcie w każdym sezonie wieeeeeeele osób umier np. w 1 pilot i boone w 2 te dwie babki co je michael zabił no i siostra boona...itd a w tym..to coś mało trupów ale i tak mogli by już nikogo więcej nie zabijać nie ???
Mało trupów? Hmm , prawie cala zaloga frachtowca , Majkel ,Carl,Russo,Alex...pozatym nie wiadomo co z Calire i Jinem i ty mowisz ze malo trupow hehe.No mogli by juz nie zabijac
No wiesz koleżanka żyje dalej światem 1 sezonu serialu
Jak dla mnie to już wystarczająco osób zginęło i chciałbym żeby Jin ocalał.
Ja tez Jina lubilem i fajnie gdyby ocalal...
Najlepiej jak Sawyer uczyl go Angielskiego,,,
SIedzieli przy piwku a Sawyer mu teksty jakie trzeba gadac laskom xD
Dołączył: 12 Lut 2008 Posty: 77 Skąd: z brzucha mamy
Wysłany: 2008-06-02, 20:15
martaput06 napisał/a:
w 2 te dwie babki co je michael zabił
Ana Lucia i Libby
martaput06 napisał/a:
iostra boona
Shannon
Morgoth napisał/a:
co do Faraday'a... co z nim, jak go uśmiercili to już mają ze mną do czynienia xD
I nie dokończenie wątku z Charlotte
-
Wracając do tematu to Jin by nie przeżył wybuchu.
Mimo wszystko 250 kg C4 to jednak dużo i wątpie żęby ktoś przeżył
Mimo wszystko 250 kg C4 to jednak dużo i wątpie żęby ktoś przeżył
tam było bodajże 22 kg C4 chyba że błąd kolesia który robił napisy^^
Także lubiłem Jina (od 3 sezonu) ale raczej się z nim musimy pożegnać... szkoda że się Frankowi nie chciało na niego poczekać pół minuty, by jeszcze przed wybuchem zdążyli...
Racja, chyba ze ten odłamek by im walnął w prawie pusty bak, wtedy by było gorzej...
no mi to tez raczej na ponad 200 kg wyglądało^^
nie będę docierał co to skokochron xD (chodź zapewne miałeś na myśli spadochron którego też nie widziałem więc może po prostu ponton^^)
Myślę że umarł i koniec ......no bo pomyślcie w każdym sezonie wieeeeeeele osób umier np. w 1 pilot i boone w 2 te dwie babki co je michael zabił no i siostra boona...itd a w tym..to coś mało trupów ale i tak mogli by już nikogo więcej nie zabijać nie ???
Mało trupów? Hmm , prawie cala zaloga frachtowca , Majkel ,Carl,Russo,Alex...pozatym nie wiadomo co z Calire i Jinem i ty mowisz ze malo trupow hehe.No mogli by juz nie zabijac
No wiesz koleżanka żyje dalej światem 1 sezonu serialu
Jak dla mnie to już wystarczająco osób zginęło i chciałbym żeby Jin ocalał.
JA poproctu mówię o głównych bohaterach no bo w tym sezonie to tylko russo i Michael...bo z calire to nic nie wiadomo
mnie troche dziwi to wszystko, bo z tego co pamiętam, to trup lekarza ze statku dopłynął do wyspy zanim został zabity... a helikopterem zmienili kurs przeciez(bo nie lecieli tym, którym daniel im kazał), wiec moze sie okazać, że oceanic 6 doleciało na statek w jakimś innym czasie, albo coś...
Pozatym to coś, co wystrzelili ze statku do daniela w którymś tam odcinku doleciało z opóźnieniem...
Pozatym dość długo tym helikopterem odlatywali, a jin głupi nie jest, moze uciekł do wody z nie wiem, kamizelką ratunkową czy coś...
Wiek: 18 Dołączył: 15 Mar 2008 Posty: 340 Skąd: Wolsztyn
Wysłany: 2008-06-06, 14:10
artemis napisał/a:
mnie troche dziwi to wszystko, bo z tego co pamiętam, to trup lekarza ze statku dopłynął do wyspy zanim został zabity... a helikopterem zmienili kurs przeciez(bo nie lecieli tym, którym daniel im kazał), wiec moze sie okazać, że oceanic 6 doleciało na statek w jakimś innym czasie, albo coś...
Pozatym to coś, co wystrzelili ze statku do daniela w którymś tam odcinku doleciało z opóźnieniem...
Pozatym dość długo tym helikopterem odlatywali, a jin głupi nie jest, moze uciekł do wody z nie wiem, kamizelką ratunkową czy coś...
Dobra , nie zmieniajmy tematu (dyskutujemy tu o tym czy Jin jest martyw czy tez nie ).Co do wypowiedzi kolegi , tez sadze jak juz wczesniej napisalem ,ze Jin przezyl (mam taka nadzieje).
Hmmmm normalny człowiek by tego nie przeżył, chyba, że jakiś zbudowany ze stali
A jak to w LOSTach była - wszystko się może zdarzyc i pewnie i Jin i Michael (który przeca jest nieśmiertelny ) przeżyją
_________________ "Live together, die alone.... We're all LOST!!!!!!"
Michael juz wykonal swoje zadanie i raczej nie przezyl...
I tak samo Jin on tez nie przezyl chociaz mam nadzieje ze moze sie zdarzyc ze obudzi sie na przegu wyspy
Wiek: 18 Dołączył: 15 Mar 2008 Posty: 340 Skąd: Wolsztyn
Wysłany: 2008-06-08, 09:06
To ,ze Micheal jest "Dead" to juz potwierdzone nawet... gdzies przeczytalem ,ze aktor grajacy ta wlasnie postac wykluca sie i oskarzyl o rasizm tworcow lost'a ,ze usmiercili jego postac poniewaz byla czarnoskora i historia ojca z synem mogla byc za malo fascynujaca czy cos takiego (ehhh sam zaczalem znowu offtop).Wracajac do tematu Jin'a w lost wszystko mozliwe jest wiec licze ,ze jakims cudem nie zginal w wybuchu.
Ostatnio zmieniony przez Menvalor 2008-06-26, 15:33, w całości zmieniany 2 razy
Ale ciekawi mnie motyw grobu.
Hugo specjalnie do Koreii, do Sun pojechał, żeby odwiedzic grób Jina, ona cała zrozpaczona...
Ale nadzieja jest, w końcu on był w tym miejscu do lądowania, do wody miał najbliżej, więc jakimś cudem może ocalał...
_________________ "Live together, die alone.... We're all LOST!!!!!!"
Ale ciekawi mnie motyw grobu.
Hugo specjalnie do Koreii, do Sun pojechał, żeby odwiedzic grób Jina, ona cała zrozpaczona...
Ale nadzieja jest, w końcu on był w tym miejscu do lądowania, do wody miał najbliżej, więc jakimś cudem może ocalał...
Nie ukrywam chciałbym, żeby przeżył, żeby tak wyspa jakoś go uzdrowiła, no ale to nic nie zmienia nawet jak przeżyje to zaraz umrze bo nie ma gdzie popłynąć, bo wyspy już nie ma. Chyba, że jakoś... Wszedł szybko do stacji gdzie umarł Chrliae i razem z Charlim się przeniósł, ale to tylko gdybanie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach