ja zagłosowałem na Niki i Paulo... (jak mozna byc zagrzebanym zywcem... z mysli nie schodzilo mi to przez jkis czas...) , a smierc Charliego fakt nie byla przyjemnym przezyciem ale jak juz wczesniej pisalem bylem na to przygotowany...
co to za róźnica jak odmieniłam ;p
Ważne, że chodzi o NIEGO ^^
Morgoth1993 napisał/a:
ja zagłosowałem na Niki i Paulo
o tak, ta śmierć również mną wstrząsneła.. I ona jeszcze otworzyła oczy jak już ich przysypywali. Ale w sumie to była jej wina; ona wypuściła tego pająka bodajże Arzta na Paula przez te diamenty..
_________________ -Because I love you..
Jack&Kate <33
Mnie zdecydowanie Libby. Nawet nie Anny, bo jej nie lubiłem, ale Libby, bo ja bardzo, bardzo lubiłem. To w jaki sposób zginęła (przez przypadek, bo zaskoczyła Michaela, a Michaelowi pistolet niemal sam wystrzelił), to jak długo umierała, reakcje innych na jej śmierć - szczególnie Hurleya i Kate - to jak Kate nie mogła powstrzymać się od łez... i to ostatnie co Libby powiedziała. Michael.
Nie mogłem w to uwierzyć, że Libby... Potem jak patrzyłem na Michaela, to mu jak najgorszego życzyłem W końcu i tak się dowiedzieli prawdy.
POtem bardzo mnie zaskoczyła śmierć Artza - choć nie negatywnie. Choć szczątki jego pofrunęły w różne strony, to jednak, ta scena po pierwszym "szoku" sprawiła, że do tej pory nie mogę się przestać z tego śmiać.
No i Charlie. Takie bum na koniec. Gwóźdź do trumny.
Gwóźdź do trumny Bena.
Jak dla mnie to charlie....
Poświęcił sie aby reszta mogła opuścic wyspe....
A na dodatek zamiast próbowac sie ratowac to ostatnią rzeczą jaką zrobił było ostrzegnięcie przyjaciół przed innymi
Na dodatek Charlie wiedział na co się decyduje...że prawdopodobnie zginie..
Ciekawe czy jeszcze go zobaczymy...może jakimś cudem uszedł z życiem? Nigdy nic nie wiadomo
Charlie i Libby. Bardzo ją polubiłam i jak zobaczyłam, że wchodzi do pomieszczenia to tylko jęknęłam ,,nie..." i strzały. Charliego także lubiłam, żal mi go było zwłaszcza, że zostawił Claire... Jednak ostateczny głos wypadł na Libby i Ann'e-Lucia'e
Wg mnie najbardziej mnie wzruszyła śmierć Charliego oraz Roussoe(nie wiem jak sie pisze:) ), córki Bena i jej chłopaka. Bardzo drastycznie to zrobili...
Przynajmniej nie musieli cierpieć. Najbardziej wstrząsającą (dobre słowo^^) śmiercią była z pewnością śmierć Eko. Nagła i z niezłej ręki (dosłownie xD) Na śmierć Charliego byliśmy gotowi, mimo to sposób w jaki zginął był okropny.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach