Proszę, zwróćcię uwagę, na dobranie grupy, która została wysłana na wyspę w czwartej serii. Metafizyk, antropolog, duchołap i pilot. Pilot jest normalny, jednak z resztą jest coś nie tak. Powiedziane zostało, że nie są oni przszkoleni, co oznacza, że zostali wysłani tam, by działać zgodnie ze swoim zawodem. Duchołap, czy to znaczy, że został wysłany, gdyż obawiano się, że wyspa jest nawiedzona? Antropolog, badanie gleby, znów jakieś badania nad wyspą. Metafizyk? Przecież Dharma prowadziła na wyspie badania z dziedzin zeologii i METAFIZYKI. Co o tym myślicie?
_________________ 4 8 15 16 23 42
Jeśli wpiszesz ten numer w swoim profilu, w przeciągu dwóch dni wylądujesz na bezludnej wyspie i przypomni ci się całe twoje życie.
Problem w tym, że metafizyka nie zajmuje się fizyką, tylko tym co jest poza granicami fizyki, stąd słowo meta. Czyli coś wielkieg, wyższego. Metafizyka zajmuje się tym, czego nie jest się w stanie zbadać za pomocą empiryzmu. Nie da się policzyć, zmierzyć, zaobserwować i powtórzyć w doświadczeniu. Metafizyka to badanie tego, czego nie da się poznać ludzkimi zmysłami, a kiedy zmysły zawodzą, potrzebna nam jest wyobraźnia, intuicja i szósty zmysł. Tym jest metafizyka.
Metafizyk , pierwsze odcinki mowia wiele po co przybyl. Badac roznice czasu,co sie staje z czlowiekiem jesli nie leci sie odpowiednim kursem itd.
Ducholap - zeby porozmawiac z Jacobem ? Mozliwe choc bardziej bym powiedzial zeby zabic Jacoba lub raczej zastosowac Egzorcyzm.
Antropolog - tu sie nie wypowiem zbytnio, moze badac te bardziej materialne wlasciwosci wyspy ?
Po przesunięciu wyspy wiemy, że Ben wyląduje na pustyni możliwe jest tez to, że wyspa trafi w okolicach niego.
Z fleszy Charllote ( antropologa ) widzimy jak znajduje niedźwiedzia polarnego na pustyni a na obroży miał znaczek DHRAM'y. Mi się wydaje, ze właśnie w tym celu kreują Charllote.
Pani antropolog ma jak widzieliśmy w finale IV coś więcej na Wyspie niż badania^^ znalazła ona tu miejsce urodzenia^^ (ciężko w to uwierzyć ale) ma 25 lat... 10 lat po powstaniu Dharmy, może nawet po pierwszym przesunięciu Wyspy, może jej matka w tym uczestniczyła wraz z nią? (niee głupie )
Wiek: 17 Dołączył: 29 Mar 2008 Posty: 192 Skąd: Bolków
Wysłany: 2008-06-06, 22:22
raczej to nie może być prawda. wiek Charlotte 25 lat , wiek Bena ok. 40. taka różnica wieku raczej nie wchodzi w grę.
po za tym czytałem w Spoilerach na lostpedii że Annie zaszła w ciążę na wyspie i zmarła
Na pierwszy rzut oka też o tym pomyślałam, ale faktycznie jest za młoda..... Choc w sumie wcale bym się nie zdziwiła, że to by była ta mała - wystarczy spojrzec na wiecznie młodego Turka (Richarda of course )
_________________ "Live together, die alone.... We're all LOST!!!!!!"
ALe ona jak byla mala to wydawala sie starsza te "kilka" lat.
A jak Ben dokonal czystki to nigdzie juz nie bylo Annie co moze swiadczyc ze sie wydostala z wyspy.Nie wiem moze macie racje ale mi sie wydaje ze to ona xD
A gdzie chowali tych, co zgineli przez poród lub coś takiego? Ten wielki dół był dla otrótych przez Bena ekipe a tamci? Nie ma nigdzie o nich wzmianki...
Bo wiadomo, że z wyspy mozna sie wydostać przenosząc się w czasie... a zaraz po opuszczeniu wyspy widziano go 24 pazdziernika 2005... więc nie wiadomo, czy tej Annie nie teleportowali jakoś np. 10 lat do przodu, czy tam 20
W sumie, to charlotte zachowywała się, jakby nie wiedziała o tym, że juz byla na tej wyspie... może więc jakoś straciła pamięć, a duchołap skapnął się kim ona jest bo pogadał ze zmarłymi (czy coś w tym stylu)
pozatym w "Duchołap, metafizyk, antropolog" brakuje mi jeszcze jakiejś wzmianki o Naomi :}
@down
Czyli co? czyta w mózgach żywych i umarłych? Ale co w takim razie z tym 'duchem' którego okradł w pierwszych odcinkach 4 serii?
Ostatnio zmieniony przez artemis 2008-06-10, 17:54, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 17 Dołączył: 29 Mar 2008 Posty: 192 Skąd: Bolków
Wysłany: 2008-06-10, 17:43
chyba chodzi o przeniesienie w czasie ... ciała..
a to jest nie możliwe... przenosi się umysł.
a jeśli chodzi o Milesa nie rozmawiał on z duchami (chyba). na statku gdy poznawał się z Michaelem wiedział że nie mówi prawdziwego nazwiska . powiedział również że DUŻO ludzi ze statku kłamie przynajmniej w jednej sprawie. a tego nie mógł się dowiedzieć od duchów
ale dlaczego? przecież jakiś duch może tam za każdym podążać i znać dobrze życie swego "pacjenta" (taki anioł stróż ) więc Milles mógł gadać z tymi "strózami" ^^
chyba chodzi o przeniesienie w czasie ... ciała..
a to jest nie możliwe... przenosi się umysł.
O czym ty piszesz? ben przecież przeniósł swoje ciało w przyszłość -.- chyba, że coś pomieszałem - wie ktoś ile czasu zagubieni byli na wyspie? i którego się rozbili (bo nie pamiętam) była by wtedy pewność, czy przeniósł się w czasie, czy nie^^
Ben chyba się nie przeniósł w czasie, bo na Saharze był chyba 24 października aaaaha 2005r.... więc chyba się przeniósł, bo rozbitkowie nie byli roku na Wyspie.... No właśnie zwątpiłam
Moim zdaniem to tam nie ma znaczenia czy ciałem czy duszą/umysłem się przenosisz, Dess przecież po znaleźnieu swojej stałej już się nie przenosi, a ciałem przeniesie się przecież każdy, kto spróbuje przesunąc Wyspę, lub może, gdyby to pomieszczenie działało, ale chyba nie działa, bo Ben je zepsół to można by jeszcze inaczej się wydostac....
A Daniel jest tym całym metafizykiem, to wraz z Sayidem może uda mu sie to pomieszczonko naprawic.... a przynajmniej udałoby mu się, gdyby Sayid jeszcze był na Wyspie xD
_________________ "Live together, die alone.... We're all LOST!!!!!!"
Wiek: 17 Dołączył: 29 Mar 2008 Posty: 192 Skąd: Bolków
Wysłany: 2008-06-12, 14:32
było powiedziane że ten kto przeniesie Wyspę na nią nie wróci a nie było nic mowy o tym że się od razu przeniesie w czasie!!! nie wiem NA PEWNO czy Ben znalazł się na Saharze zaraz po przeniesieniu wyspy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach