Wysłany: 2007-12-26, 02:01 James Sawyer Ford (Josh Holloway)
James "Sawyer" Ford – jeden z bohaterów serialu "Zagubieni". Gra go Josh Holloway.
urodził się w 1969 roku w Jasper w Alabamie.
36 letni, atletycznie zbudowany mężczyzna najbardziej znienawidzony przez społeczność.
Od początku wybrał konfrontacyjną postawę antagonizując się z większością rozbitków.
Był pierwszym, który rozpoczął regularne przeszukiwanie ocalałych bagaży zawłaszczając wiele cennych przedmiotów i środków.
O swoje "skarby" gotowy był walczyć na śmierć i życie.
Sawyer jest sierotą od lat chłopięcych.
Jego rodzice zostali ofiarami oszustwa finansowego przeprowadzonego przez kochanka matki. W wyniku utraty majątku ojciec jego przeżył załamanie nerwowe, zabił matkę po czym popełnił samobójstwo.
Od tego momentu Sawyer zaprzysiągł sobie zemstę na sprawcy nieszczęścia. Życie swoje poświęcił na ściganie oszusta.
Żyjąc w biegu sam stał się przestępcą, upodabniając się do tego, którego ścigał. Mimo maski twardego człowieka drzemią w jego wnętrzu resztki człowieczeństwa, które z wolna zaczynają wydobywać się na powierzchnię.
Osobiście,również go bardzo lubię; szczególnie za te jego śmieszne teksty.
"Tak i zrobił złotą kupę. (odpowiedź na pytanie Hurley'a czy przelatujący ptak wypowiedział jego imię, 2x23) "
"Tak to mój ulubiony liść. Jak mógłbym zapomnieć to miejsce. ( odpowiedź Sawyera na pytanie Locka, czy rozpoznaje okolicę) "
taaa Sawyer rzadzi ... i chyba zgodze sie ze wszystkim ...
mimika twarzy,teksty ale dodal bym jeszcze te jego relacje z kobietami xD
Nie radzi sobie chlopak
Czy ja wiem... Zależy jeszcze w jakich okolicznościach występuje. Uważam, iż właśnie ta postać jak i Hugo nadają serialowi humorystycznej tematyki. Jego teksty są powalające z, których jeden pozostał mi w pamięci " J: Jak chcesz to mogę Cię przebadać ; S: Przepraszam doktorku, ale wygasło mi ubezpieczenie" Widać, że coś czuje jednak ona nie zasługuje ani na Jacka ani na Sawyera, gdyż kocha Jacka, a jak tylko widzi go z Juliet to idzie się tego i tamtego z Sawyerem Takim oto sposobem krzywdzi z deka Froda.
Podsumowując postać nie jest taka zła jak najbardziej na plus.
Wiek: 19 Dołączył: 15 Mar 2008 Posty: 351 Skąd: Wolsztyn
Wysłany: 2008-06-03, 11:04
Sawyer ,moj de besciak Jak dla mnie zdecydowanie najlepsza,najciekawsza postac raz z niego kawal skurczysyna a innym razem prawdziwy przyjaciel (scena gdzie poszedl pomoc Jackowi dotrzec do choppera).Nie mozna do konca go rozgrysc co mnie sie bardzo podoba.Sawyer roX
uwielbiam sawyera i jego poczucie humoru. to najlepsza postać z całego serialu. kojarzycie może tą scenę jak nazwał Jacka i Ane Lucia'e? "ana lulu and mr. Jaccasss"
Bardzo złozona postac, swietnie zagrana. Poki co niewiele mogę na jego temat powiedziec, ale pierwszą rzeczą, która zwróciła moją uwagę są własnie jego teksty: uszczypliwe, często ze złosliwa ironią, co moze niektórych widzów do niego zniechęcać, ale dla mnie jest jego wielką zaletą. Taka postać bardzo urozmaica serial
Zajmuje drugie miejsce tuż po Juliet. Uwielbiam jego teksty, charakter(zwłaszcza to, że nie jest święty). Bardzo go lubię i ciężko mi wyobrazić sobie serial bez niego
żadna inna postać tak bardzo się nie zmieniała jak Sawyer. Jego niesamowite kontakty z innymi ludźmi mogą zniechęcić (jak to zauważyła B...^^), ale większość widzów odbiera zachowania z uśmiechem na twarzy. Pierwszy sezon - jego zachowanie jest odrażające, zachowuje się jakby nie mógł być nie znienawidzony. Jego pełne ironii wypowiedzi całkowicie uratowały tą postać. Gdyby nie one, to już do końca serialu by był postacią negatywną - taki urok "pierwszego wrażenia". Okropna była akcja z inhalatorami dla Shannon. Jednakże nie można nie zauważyć jego poprawy. Najbardziej zauważyło się ją w odcinku gdy Hugo powiedział mu że rozbitkowie chcą go wygnać. Wtedy praktycznie się do tego zmuszał, ale później własne życie poświęcał dla innych (Claire-4x09, Jack-wycieczka do helikoptera).
hmm... no cóż to skomplikowany typ impulsywny, mściwy, zdolny do poświęceń (przypomniała mi się scena, w której Sayid go torturował żeby oddał leki dla Shannon. Sawyer powiedział Kate, że jeśli go pocałuje to je odda i tak też zrobiła Kate a potem Sawyer stwierdził, że ich nie ma i nigdy nie miał czyli jakby znosił tortury tylko po to żeby móc pocałować Kate
Sawyer jest trochę niczym bohater romantyczny, rozdarty między dobrem a złem
Na pewno jego "zabójcze" spojrzenie zapamiętało się wszystkim. Na wyspie bardzo się zmienił, z okrutnego oszusta na nawet dobrego człowieka który poświeci się dla innych(wspomniał już o tym Morgoth). Dla mnie jest jednym z najfajniejszych bohaterów w serialu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach