Tak, jedna z największych zagadek finałowego odcinka jest to kto był w trumie w flashbackach Jacka..
Moim zdaniem mógłbyć to Locke..
Nie są spokrewnieni. Obaj nie mają rodzin, są samotni.. i dlatego na pogrzeb nikt nie przyszedł.
Niewiem już sama, intuicja mi podpowiada, że to może być własnie John..
w tej sprawie "kto byl w trumnie" jedyna wskazówka bylo to że Kate powiedziala "Czemu mialabym przychodzic?, no i to ze Jack sie pojawil...
Jak by nie patrzec Sawyer tez nikogo nie ma
Jej siostra miała raka (może już nie żyć), była długo na wyspie więc przyjaciół też nie ma – co może tłumaczyć fakt że nikogo nie było na jej pogrzebie.
No i to zdanie Kate: „Czemu miałabym przychodzić?”
nie no przeciez siostra juliet zyje , Ben pokazywał aktualny film swiadczacy o tym ... aby przekonac juliet do pozostania na wyspie . a nie chciałabym żeby to był Sawyer- za bardzo go lubie ... taki sarkastyczny cffffaniaczek . ja mysle ze Lock, albo jakas inna postac (nowa) której jeszcez nie ma w serialu , ale którą niedługo poznamy
Znalazłem odpowiedz na pytanie kto był w trumnie
Sami przeczytajcie :
„Jack przychodzi na pogrzeb Johna Lanthama (nazwisko nie potwierdzone w 100%), którego rola nie jest obecnie znana. Wiadomo iż pochodził z Nowego Jorku, jego ciało odnaleziono po godzinie 4PM w budynku 4300 przy Grand Avenue, a badania lekarskie wykazały iż było to samobójstwo. John Lantham miał nastoletniego syna. O tych wydarzeniach Jack dowiaduje się w samolocie z gazety LA Times z dnia 5 kwietnia 2007r. Śmierć ta poruszyła Jacka tak, iż sam chce popełnić samobójstwo. Pogrzeb miał odbyć się 6 kwietnia po południu, lecz nikt nie przyszedł oprócz Jacka. Jack określił zmarłego, że nie jest jego krewnym ani przyjacielem.”
właśnie tak ostatnio zacząłem myślec że to osoba której jeszcze nie znamy, szkoda ze o tym nie powiedzialem, teraz to troche malo prawdopodobne
a ten gosc, mysle ze go zobaczymy na wyspie, mogl to byc nawet BEN (?!) patrzac na rozmiaru (malutkie ) trumny ... ale co to nas teraz ma obchodzic
power a ty to wziąłes z artykulu jakiegos gdzie przeprowadzono wywiad ze scenarzysta tak?? (tyle ze stresciles to)??????
power a ty to wziąłes z artykulu jakiegos gdzie przeprowadzono wywiad ze scenarzysta tak?? (tyle ze stresciles to)??????
Nie nie brałem tego z wywiadu, natknąłem się na to jak szukałem odpowiedzi na pytanie z twojej zagadki (o domu pogrzebowym) chyba na Lostpedi ale nie jestem pewien.
Możliwe że ktoś to wyczytał w jakimś wywiadzie
niunia napisał/a:
powerr, mogłeś napisać przed wklejeniem tego artykułu, że znajdują się w nim Spoilery ^^
Sorki o tym nie pomyślałem
Następnym razem się poprawię
Ale Lock nie chciał wracać do domu. Chciał zostać na wyspie, bo dzięki niej mógł chodzić. Czyżby zabrali go z wyspy siłą?
powerr napisał/a:
a badania lekarskie wykazały iż było to samobójstwo
Załóżmy że to jednak Lock. Czemu popełnił samobójstwo. Bo znów nie mógł chodzić? - bardzo prawdopodobne. Ale czemu Jack chciał z tego powodu popełnić samobójstwo.
powerr napisał/a:
Śmierć ta poruszyła Jacka tak, iż sam chce popełnić samobójstwo.
Przecież nie lubili się. W pierwszym odcinku czwartej serii chciał go nawet zabić i zrobiłby to gdyby rewolwer był naładowany.
Mam nadzieję że wszystko się niedługo wyjaśni w czwartej serii.
Wiek: 15 Dołączył: 05 Lut 2008 Posty: 7 Skąd: Z wyspy
Wysłany: 2008-02-09, 13:07
Przylecieli po Bena. Może jak jest ta szóstka ocalałych to jeszcze z nimi Ben powrócił. I potem zmarł na tego nowotwora bo powrócił. I przyszedł tylko Jack.
Tak sobie wymysliłem
Mmmm.... ja bym był ostrożny jeśli chodzi o tekst wklejony przez powerr, (a jeśli to spoiler, to masz przechlapane bracie ).
Myslę raczej o Benie. Takie moje skojarzenie. To co działo się na wyspie, było pojedynkiem między Jackiem a Benem. Ben chciał zostać, Jack nie. Wreszcie pod koniec retrospekcji, Jack potwierdza to, w co wierzył Ben, a Ben wierzył w to, że pragnie być na wyspie. Tak jak Jack z opóźnieniem, ale zawsze. Więc przyszedł sobie na ten pogrzeb. Żeadnej rodziny, nikogo.
A może po jego śmeirci, Jack uświadomił sobie, że jedynym wyjściem, jedyną ucieczką od przerażającej rzeczywistosci będzie śmierć? Skoro tyle razy leciał samolotem i nie rozbił się, czego pragnął, nie rozbił się na Wyspie, może tylko w śmierci widział wolność?....
Jeśli ktoś oglądał już odcinek 4x03 to może spokojnie czytać
Ci którzy jeszcze nie oglądali i nie chcą sobie zepsuć radości z oglądania niech nie czytają
Już wiemy że w trumnie nie był Ben. Jak widać on nadal żyje i pracuje dla niego Sayid.
Więc niektórzy z forumowiczów się mylili.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach