Wysłany: 2008-02-02, 17:16 Richard Alpert (Nestora Carbonella)
Doktora Richarda Alperta widzimy po raz pierwszy w retrospekcjach Juliet Burke jako pracownika korporacji Mittelos Bioscience prowadzącej badania nad płodnością w Portland (w stanie Oregon). Proponuje on Juliet pracę w Mittelos, ona żartując odpowiada, że mogłaby ją zaakceptować tylko wtedy, gdyby jej były mąż Edmund "wpadł pod samochód". Wkrótce Edmund ginie potrącony przez autobus. Juliet rozpoznaje jego ciało. Nieoczekiwanie Alpert zjawia się w kostnicy z Ethanem Romem odrzucając odpowiedzialność za śmierć Edmunda namawia Juliet do podjęcia pracy w Mittelos. Okazuje się jednak, że miejscem, w którym ma pracować nie jest obiecywane Portland.
Juliet przyjmuje propozycje pracy. Po trzech latach pobytu na wyspie bez kontaktu z rodziną Juliet prosi Bena o możliwość rozmowy z siostrą lub chociażby jej zobaczenia. Za pośrednictwem łącza wideo w stacji "Płomień" może przez chwile obserwować swoją siostrę i jej małego synka przebywających w "Parku Arcadia". Okazuje się, że jest tam także Richard, który obsługuję łącze.
W odcinku "The Man From Tallahassee" Alpert okazuje się być jednym z Innych. Ben Linus nakazuje mu "sprowadzić człowieka z Tallahassee", z którym ma się zobaczyć John Locke. Jest obecny przy spotkaniu Locke'a z uwięzionym mężczyzną, który okazuje się być ojcem Locke'a - Anthonym Cooperem. Po tym jak Ben nakazuje Locke'owi zabić własnego ojca, Richard tłumaczy mu, iż Ben wie, że John tego nie wykona, chce go jedynie upokorzyć na oczach Innych
Alpert twierdzi, że Ben zazdrości Locke'owi uzdrowienia i denerwują go jego pytania dotyczące przywództwa Bena nad Innymi. Mówi, że Ben traci czas zajmując sie badaniem płodności u kobiet przebywających na wyspie, podczas gdy Locke jest przykładem innego, ważniejszego oddziaływania wyspy na ludzi.
Richard sugeruje Johnowi, że Sawyer może zabić jego ojca. Twierdzi, że James ma ku temu powody. Na dowód tego podsuwa Locke'owi akta dotyczące życia Sawyera, z których wynika, że Cooper przyczynił się do śmierci rodziców Jamesa Forda.
W odcinku "The Man Behind the Curtain" wychodzi na jaw, iż Richard jest jednym z pierwotnych mieszkańców wyspy, żyjących tam jeszcze przed przybyciem pracowników Inicjatywy DHARMA. Grupa ta przez członków Inicjatywy nazywana jest Tubylcami lub Agresorami.
Z jednej z retrospekcji Bena dowiadujemy się, że był on pierwszą osobą napotkana przez niego w młodości na peryferiach obozu Inicjatywy DHARMA. Młody Benjamin zwierzył mu się, że nienawidzi życia w społeczności Inicjatywy i chciałby się z niej wyrwać. Kilka lat później, dorosły już Ben sabotuje Inicjatywę ułatwiając Tubylcom atak na baraki. Po zabiciu własnego ojca - Rogera - Ben wraca do obozowiska. Okazuje się, iż wszyscy prawdziwi pracownicy Inicjatywy DHARMA zostali zagazowani przez Alperta i jego ludzi.
Interesujący jest fakt, iż po Alpercie nie widać upływającego czasu. Zarówno w czasie rzeczywistym jak i w retrospekcjach wygląda tak samo młodo, choć jest dużo starszy od Bena.
Imię i nazwisko: Dr. Richard Alpert
Wiek: nieznany
Miejsce zamieszkania: Miami, Baraki
Status: Żyje
Aktor: Nestor Carbonell
Dr. Richard Alpert jest jednym z Innych. Wydaje się być jednym z rdzennych mieszkańców Wyspy. W normalnym świecie przedstawia się jako doktor i członek Mittelos Bioscience. Prawdopodobnie ma dość duży szacunek wsród Innych, zdarza mu się kwestionować nawet poczynania Bena.
W retrospekcjach Locke'a z dzieciństwa także widać richarda który nie wygląda w ogóle młodziej, jak myślicie... o co w tym chodzi? Może to jakiś eksperyment, a moze richard przenosi sie w czasie?! Może on już nie żyje, albo jest zmaterializowaną formą czarnego dymu? Może to Jacob, albo jakiś android?
Wiek: 18 Dołączył: 15 Mar 2008 Posty: 340 Skąd: Wolsztyn
Wysłany: 2008-06-06, 13:59
artemis napisał/a:
W retrospekcjach Locke'a z dzieciństwa także widać richarda który nie wygląda w ogóle młodziej, jak myślicie... o co w tym chodzi? Może to jakiś eksperyment, a moze richard przenosi sie w czasie?! Może on już nie żyje, albo jest zmaterializowaną formą czarnego dymu? Może to Jacob, albo jakiś android?
Koncowka mnie rozsmieszyla Androidem to on raczej nie jest xD
Mysle ,ze podrozwal pewnie w czasie przez ta maszyne ,ktora znajdowala sie w Orchidei.
Wiek: 18 Dołączył: 15 Mar 2008 Posty: 340 Skąd: Wolsztyn
Wysłany: 2008-06-06, 18:43
Serek napisał/a:
raczej nie mógł tego zrobić bo jak wiem kto przeniesie Wyspę nie będzie mógł na nią wrócić
Mi nie chodzilo o kolo wrotek przez ktory przenosimy wyspe tylko o tzw."krypte" gdzie Ben wsadzal te metalowe przedmioty (na filmie instruktarzowym nawet byla mowa ,ze mozna sie przenosic w czasie).
bardzo prawdopodobne, jakby nie patrzeć gościu na przestrzeni kilkudziesięciu lat nie zmienił się ani trochę... ale... przecież on był wraz z "Tubylcami" przed czystką
Wiek: 17 Dołączył: 29 Mar 2008 Posty: 195 Skąd: Bolków
Wysłany: 2008-06-07, 22:18
1. the door to nazwa "wymyślona" przez fanów
2. gdy ją widzieliśmy miała służyć jako zmylenie rozbitków
3. chociaż... ten serial jest nieprzewidywalny i wszystko może się stać...
Richard - jest ot postać bardzo tajemnicza i opanowana. Lubię jego nastawienie to życia wszystko odbiera ze spokojem i uśmiechem na twarzy. Aktor go grający nadaje się na tą rolę.
No a co Richard nigdy nie byl mlody ?? XD
Fakt ze sie nie starzeje zewnetrznie niewiadomo jak jest wewnetrznie...
nieno polew sobie robie ale ciekawi mnie ta jego "wieczna" mlodosc
Sama często się nad tym zastanawiam. Myślę, że najbardziej prawdopodobne jest, że Richard przenosi się w czasie (jeśli można to nazwać czymś możliwym, ale to w końcu Lost!). Chyba, że jest nieśmiertelny sprawa z Mikhailem i bramą dźwiękową (a może opatrznie to zrozumiałam?).
Serek napisał/a:
raczej nie mógł tego zrobić bo jak wiem kto przeniesie Wyspę nie będzie mógł na nią wrócić
Hm, coś ominąłeś. "Wehikuł czasu" to to, co rozwalił Ben w ostatnim odcinku. A rozwalił go po to, by dostać się do kołowrotka do przenoszenia wyspy. Za wehikułem, za ścianą było tak jakby zamurowane przejście, a na filmie doktorek gadał o tym że nie wolno wkładać do maszyny metalowych przedmiotów. Inaczej wiadomo, że byłoby bum. Zbieg okoliczności, czy wiedzieli o przejściu? Takie miałam odczucie, że chronią tego przejścia... Nie wiedzieliby, że tam było jak tam budowali wehikuł? A może to centrum wyspy i tam po prostu skupia się ta energia, dzięki czemu można przenosić się w czasie? Ale się zamotlałam. Ale swoje wiem, oglądałam czwarty sezon dwa razy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach