Ledwie trzy miesiące po zakończeniu strajku scenarzystów Hollywood może czekać kolejny horror. Do strajku przygotowują się bowiem aktorzy zrzeszeni w stowarzyszeniach SAG (Screen Actors Guild) i AFTRA (American Federation of Television and Radio Artists).
30 czerwca wygasają umowy podpisane przez SAG i AFTRA ze stacjami telewizyjnymi i producentami. Jeśli do tego czasu wszystkie strony nie parafują nowego kontraktu, to od 1 lipca praca na każdym planie filmowym w Stanach Zjednoczonych zostanie przerwana! Sytuacja będzie wówczas trwać tak długo aż zostanie znalezione porozumienie.
Pierwsza negocjacje ze stacjami telewizyjnymi i producentami podjęła reprezentacja SAG. To stowarzyszenie łącznie liczy niemal 140 tysięcy członków i naprawdę trudno znaleźć w USA aktora lub aktorkę, którzy do niego nie należą. Rozmowy toczą się od trzech tygodni za zamkniętymi drzwiami.
Dopiero w niedzielę SAG ogłosiło, że pojawił się "bardzo mały postęp w negocjacjach".
Wszyscy skupiają się już jednak na 5 maja. Dlaczego właśnie na tym dniu? Bo wtedy do rozmów z producentami i stacjami telewizyjnymi przystąpi licząca 80 tysięcy członków AFTRA.
Warto przy tym odnotować, że bardzo duża grupa aktorów należy do obu stowarzyszeń jednocześnie.
Zarówno SAG, jak i AFTRA domagają się między innymi sprawiedliwszego podziału zysków płynących ze sprzedaży produkcji na DVD oraz dystrybucji przez internet, na przykład za pośrednictwem iTunes.
Strajk aktorów może mieć dla Hollywood dużo bardziej dotkliwe konsekwencje niż to było w przypadku strajku scenarzystów.
Gdy od listopada do lutego scenarzyści nie pracowali, z szuflad wielu producentów wyciągnięto stare scenariusze, które niegdyś nie doczekały się ekranizacji. W przypadku aktorów sytuacja wygląda jednoznacznie - bez nich ani filmów, ani seriali, po prostu być nie może.
nie no znowu... to będzie prawdziwy horror... żadnych Zagubionych, żadnego Prison Breaka, żadnych Herosów... horror. Jakby tym aktorom mającym 5 apartamentów na każdym kontynencie brakowało pieniędzy... no żenada...
Lepiej żeby szybko doszli do porozumienia
Miejmy nadzieje że nie dojdzie do tego strajku, tylko się dogadają
Bo tym razem wg mnie stacje telewizyjne straciły by dużo więcej niż przy strajku scenarzystów
cornholio napisał/a:
Damy rade zawsze można zastąpić innym serialem.
Ale jakim
Chyba że Polskim – bo wszyscy Hollywood-scy aktorzy zamierzają strajkować
myślę że nie pozwolą sobie na straty jakie by przyniósł strajk, i zamiast marnować kasy na "straty" najzwyczajniej podwyższą pensję aktorom... oby szybko coś z tym zroibli...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach