Wysłany: 2007-12-28, 23:57 Walter "Walt" Lloyd (Malcolm David Kelley)
Dane osobowe
Imię i nazwisko Walter Lloyd
Wiek 10 lat
Status Opuścił wyspę
Miejsce pochodzenia Sydney (Australia)
Zawód brak
Cel pobytuw Australii Mieszkał tam ze swoją matką i przybranym ojcem.
Cel podróżydo Los Angeles Opuścił wyspę z ojcem
Liczba odcinków 28
Aktor Malcolm David Kelley
Walt jest synem Michaela, z którym nie widział się kilkanaście lat, ponieważ wychowywany był przez matkę Susan i jej męża Briana. Po śmierci matki, przybrany ojciec oddaje go w ręce Michaela. Walt nie jest normalnym chłopcem. W przeszłości miało miejsce wiele tajemniczych, niewyjaśnionych zdarzeń w związku z nim, o czym poinformował Michaela przybrany ojciec.
Waltowi bardzo trudno nawiązać kontakt z biologicznym ojcem. Z chłopcem zaprzyjaźnia się z Johnem, który odnalazł psa Vincenta, należącego do Walta. Ojciec zabrania mu jednak spotykania się z tajemniczym nieznajomym, choć Walt go nie słucha. Chłopiec na wyspie zaczyna bardziej ufać ojcu. Wypłynął z Michaelem, Jinem i Sawyerem na tratwie wybudowanej przez ojca. Wcześniej oddaje pod opiekę Shannon Vincenta. Podczas wyprawy zostaje uprowadzony przez Innych. Potem ukazuje się Shannon, a następnie Sayidowi. Jest mokry i mówi od tyłu. Michael nawiązuje z nim kontakt przez komputer w bunkrze. Jak się okazało, Michael udał się w wyprawę po Walta i odnalazł obóz Innych, a oni pozwolili mu go zobaczyć na trzy minuty. Ojciec Walta dostaje zadanie, w zamian za wykonanie którego, on i Walt mają odzyskać wolność. Michaelowi udaje się wypełnić misję (uwolnienie Henry'ego (Bena) z bunkra, oraz sprowadzenie Jacka, Kate, Hugo i Sawyera do wioski "Innych") i razem z Waltem opuszczają wyspę na motorówce.
bardzo ciekawa postac, jakos od poczatku zycia byl nadzwyczajny np bylo cos w tym stylu:
Mamo a jak wyglada (powiedzmy że) jaskółka?
Nie wiem synku sprawdz w ksiazce
<bzium><bum> i pod szyba lezy (...) jaskółka^^
Ciekawe czy ta postac sie pojawi...
Wydaje mi sie ze po tym jak rozbitkowie pomieszali tym innym to da sie wrocic na wyspe, a mooim zdaniem on tego będzie pragną...
właśnie sliczny ten avek, od razu mi się rzucił w oczy
Wałt był ciekawa postacia,jakoś tak wspolgrał z Lockiem... no i to że pojawiała sie tam gdzie go nie było- to jedan wielka tajemnica. ale na pewno wróci
akurat to ze sie pojawial tam gdzie go nie bylo to zadna tajemnica, odpowiedzia na pytanie a kto to byl albo cos w tym stylu jest Czarny Dym (Lostzilla, Monster) ;D
W którymś odcinku, a dokładnie temu poświęconemu historii Walta i jego ojca, ojczym Walta wspomina Michaelowi, że jego syn jest "dziwny". I tutaj chciałbym rozszerzyć ten temat.
Czy Walter jest naprawdę "dziwny", czy ma jakies specjalne zdolności
A wszystko to jest związane z jego uczuciem gniewu i złości
Powód 1:
W domu ojczyma, gdy ten skupia się na jego matce, a nie na nim, Walt powoduje śmierć ptaka.
Powód 2:
Już na wyspie, po kłótni z ojcem, gdy ten pali mu komiksy, Walt urzeczywistnia niedźwiedzia polarnego (białego potwora w kazdym bądź razie), który był na okładce.
Powód 3:
Walt ostrzega Locke'a, żeby nie otwierano włazu (ale skąd wiedział, że wogóle jakis właz znaleziono )
Powód 4:
Walt mów ojcu, że to on podpalił łódź. Kiedy Michael mówi, że mogą zostać na wyspie Walt z pełną powagą i dorosłością stwierdza, że nie mogą, że musza stąd odpłynąć (tak jakby przeczuwał, że stanie się coś złego)
To tylko kilka z wielu wydarzeń, które wskazują na jego "dziwne" zdolności.
Sayid i Shannon widzieli go mokrego.Zawse jak Shannon go widziała to mokrego.Przez Walta Shannon zginęła.Porwali go z tratwy, i zabrali do jednego z bunkrów który jest pod wodą.To by tłumaczyło kabel który znalazł sayid na plaży.Dlatego walt zawsze mokry.To jest tylko moja teoria, nie wiem czy tak było naprawde
Mateusz oglądałeś 3 sezon ? kabel łączył Flame'a ze zwierciadłem - proste (wszystkie stacje były połączone
A niedźwiedź nie został "ożywiony" przez Walt'a - on był z Dharmy^^
Dzieciak jak dzieciak był mi zupełnie obojętny dopóki nie dowiedzieliśmy się o jego mocy. Potem popłynął z tatusiem, a teraz mieszka z babcią no i niech tak zostanie.
Wiek: 18 Dołączył: 15 Mar 2008 Posty: 340 Skąd: Wolsztyn
Wysłany: 2008-06-01, 11:39
Rafaqio napisał/a:
Dzieciak jak dzieciak był mi zupełnie obojętny dopóki nie dowiedzieliśmy się o jego mocy. Potem popłynął z tatusiem, a teraz mieszka z babcią no i niech tak zostanie.
Lubie ta postac I mam nadzieje ze wroci na wyspe (i jest to mozliwe po spotkaniu Walta z Hurley'em)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach